
Bałkany dają gwarancję dobrej pogody… jasne. U nas padało codzinnie. Nie oznacza to, że wyjazd był nieudany. Oj wręcz przeciwnie – wyjazd był rewelacyjny. Było wiele czasu na zwiedzanie i aktywniejsze formy niż plażowanie. Czas na plażowanie też znaleźliśmy, ale na szczęscie pogoda była tak miła, że z przyjemnością siedziało się na leżaczkach.
Ale zanim pojawiło się słońce na dłużej jeździliśmy w jego poszukiwaniu – najpierw na wschód – do Cetinje i do Lovcen. Tam słońca nie było – tylko liczne [...]

Postanowiliśmy nauczyć się jeździć na nartach. Lepiej to wyszło Oli, bo ona ćwiczyła przez kilka dni, ja musiałem zostać w domu. Ale zima dopisuje więc nie powinno być bardzo źle, żeby jeszcze się wybrać na narty gdzieś w pobliżu. No cóż, na Austrię lub Włochy nie ma na razie czasu i funduszy, może pod koniec tego roku. Pozostaje Wisła, Szczyrk, Ustroń etc.
A ja w sumie to nie wiem co wybrać. Narty albo snowboard? Oto jest pytanie. W sumie to chyba [...]

Miało być głównie o podróżach, to teraz dwa słowa o sposobie na podróże.
Paszport już nie budzi emocji i zazdrości. Żeby wyjazd wzbudzi zainteresowanie to musi być na prawdę w egzotyczne miejsce – takie jak Bora – Bora. Bo Londyn, Włochy czy Egpit są równie pospolite jak Ustka, Zakopane i Ciechocinek. Chociaż wyjazdy nie zawsze tanie, to jednak stały się łatwiej i dostępniejesze. Poza miejscem ważny jest towarzysz podróży, bo “w kupie raźniej”. Dla młodych jedną z niewielu szans na wyjazdy [...]
… no bo pożyczyłem szczęśliwego nowego roku i mnie tu nie było. No a w międzyczasie jednak gdzies byłem. Ba, nawet pewne zmiany się pojawiły.
Ale po kolei. Na początek tego roku udałem się do Paryża (ale otwarcie roku) – niestety sam. A szkoda bo takie miejsca są stworzone, aby być tam z kimś. Potem szybki wypad do Duisburga – miasto średnie, raczej nieatrakcyjne, ale ludzie świetni. A na Wielkanoc – i tym razem na szczęscie już nie sam – Londyn. [...]
Jakie plany na Nowy Rok? Hmmm…. Chyba Londyn (choć jest on obarczony błędem od kilku juz lat… ) i jakieś “egzotyczne” wczasy do ustalenia (pewnie jakaś Grecja albo Egipt, choć tu nic nie jest postanowione). Ale pomysłów jak zwykle niezliczenie wiele. Pewnie będą jakieś zdjęcia i opisy z tych podróży, być może opisów będzie teraz więcej. Nadal jestem pod wrażeniem “Podróży z Herodotem” – i tego że w podróżowaniu chodzi o przekraczanie granicy, dowolnej, w czasie, przestrzeni, mentalnej itp. A ja [...]