<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Subiektywny przewodnik</title>
	<atom:link href="http://www.helbig.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.helbig.pl</link>
	<description>czyli o podróżach, zilustrowane zdjęciami</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Jun 2011 21:31:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Teide &#8211; góra na wakacje</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/06/teide-gora-na-wakacje/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/06/teide-gora-na-wakacje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jun 2011 20:11:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA EUROPA]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[Teide]]></category>
		<category><![CDATA[teneryfa]]></category>
		<category><![CDATA[wulkan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=127</guid>
		<description><![CDATA[<p>W sumie nie wiem, czy wejście na szczyt Pico del Teide było przy okazji wakacji, czy wakacje były przy okazji wejścia na szczyt. Niewątpliwie był to jeden z powodów dla których wybraliśmy się na Teneryfę.</p>
<p>Szczyt góruje na wyspą i nad całym archipelagiem Wysp Kanaryjskich. A że to przy okazji najwyższy szczyt Hiszpanii (3817m.) powoduje, że na górę ciągną wycieczki turystów z całej Europy. Nie, to nie tylko pasjonaci gór – pod szczyt prowadzi kolejka, która wjeżdżają „zainteresowani” – młodzi, starzy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sumie nie wiem, czy wejście na szczyt Pico del Teide było przy okazji wakacji, czy wakacje były przy okazji wejścia na szczyt. Niewątpliwie był to jeden z powodów dla których wybraliśmy się na Teneryfę.</p>
<p>Szczyt góruje na wyspą i nad całym archipelagiem Wysp Kanaryjskich. A że to przy okazji najwyższy szczyt Hiszpanii (3817m.) powoduje, że na górę ciągną wycieczki turystów z całej Europy. Nie, to nie tylko pasjonaci gór – pod szczyt prowadzi kolejka, która wjeżdżają „zainteresowani” – młodzi, starzy, dzieci. Ale na szczycie staną już tylko wybrani! Ci, którzy odpowiednio wcześnie zaopatrzą się w pozwolenie na wejście na szczyt krateru.</p>
<p>My wybraliśmy wersję pośrednią – na szczyt wejdziemy, a na dół zjedziemy. Na wyprawę pojechaliśmy przygotowani – buty, kijki, mapa (obowiązkowo kupiona jeszcze w Polsce), pozwolenie do wejścia na szczyt, no i z informacji znalezionych na necie (dziękuję wszystkim, którzy coś napisali na ten temat), dużo wody (5l. to minimum dla 2 osób) i olejki do opalania.</p>
<p>Zostawiliśmy auto, zawiązaliśmy buty, poprawiliśmy paski plecaka i ruszyliśmy w drogę. Przed nami było 1500 m w pionie. Nie wiedzieliśmy, czy to dużo, czy mało. Czasy wejścia na szczyt wahały się pomiędzy 2,5 h do 7-8h. Początek to miły spacer przez duże pola pustynnego krajobrazu. Minęliśmy „jaja Teide” i dotarliśmy do granicy lawy. Tu zaczęło się dopiero podejście – stromizna zwiększyła się, a wraz ze zmęczeniem, brakiem cienia i ciągłym uczuciem pragnienia trasa dłużyła się niemiłosiernie. Ola dodatkowo odczuła (chyba łagodne…?) skutki wysokości, każdy krok kosztował ją mnóstwo siły i energii. Od ok. 3000 m do stacji kolejki na 3550m usłyszałem wiele brzydkich słów pod swoim adresem…. Więcej brzydkich słów usłyszałem, gdy zaproponowałem, żeby poczekała przy stacji kolejki, a ja wejdę na szczyt. „Nie po to się tyle męczyłam!”.</p>
<p>Na szczyt można wejść jedynie za pozwolenie dostępny na stronie internetowej parku narodowego Pico del Teide. Trzeba mieć ze sobą numer pozwolenia i dokument za pomocą którego dokonało się rezerwacji. Strażnicy parkowi weryfikowali to przy nas. Ostatnie emocje pojawiły się, gdy myślałem, że zostawiłem w hotelu numer pozwolenia. Poszukiwanie w panice w dokumentach kartki z zapisanymi numerami skończyło się sukcesem, strażnicy otwarli bramkę i przepuścili nas na szczyt.</p>
<p>Ze szczytu krateru wydobywa się siarka, co świadczy o tym, że wulkan nadal jest aktywny. Sam szczyt jest dość niewielki, miejsca na piknik tam nie ma. A że przy okazji jest na szczycie stromo, to pozwolenia do wejścia na szczyt są uzasadnione. Ze szczytu rozpościera się widok na cały archipelag wysp, na wyspę, widać niektóre kurorty. Widok jest zapierający dech w piersiach – na szczycie człowiek czuje się jak na dachu świata. Szczyt wyraźnie góruje nad wyspą i nad całym pasmem górskim. Kolejny szczyt na wyspie jest o ok. 1000 m niższy. Więc nic (no poza chmurami) nie zasłania widoku.</p>
<p>Trasa na szczyt zajęła nam ok. 5,5 godziny. Ale było warto.</p>
<p><img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+AwNAqqaBwsJB&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/06/teide-gora-na-wakacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarnobiała zima</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/04/czarnobiala-zima/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/04/czarnobiala-zima/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 22:38:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA POLSKA]]></category>
		<category><![CDATA[czarnobiałe]]></category>
		<category><![CDATA[park]]></category>
		<category><![CDATA[pszczyna]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na pożegnanie zimy zamek i park przy zamku w Pszczynie. Coś jest w zdjęciach czarnobiałych. Jakieś są wyraźniejsze. Co prawda w tym roku zima nie rozpieszczała nas ilością śniegu, ale kilka zdjęć udało mi sie zrobić. A że otoczenie ładne&#8230;</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.helbig.pl/wp-content/pszczyna4.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-119" title="pszczyna4" src="http://www.helbig.pl/wp-content/pszczyna4-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Na pożegnanie zimy zamek i park przy zamku w Pszczynie. Coś jest w zdjęciach czarnobiałych. Jakieś są wyraźniejsze. Co prawda w tym roku zima nie rozpieszczała nas ilością śniegu, ale kilka zdjęć udało mi sie zrobić. A że otoczenie ładne&#8230;</p>
<p><img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+AYNAFk6bEooO&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/04/czarnobiala-zima/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Schody w Budzie</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/04/schody-w-budzie/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/04/schody-w-budzie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Apr 2011 22:04:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA EUROPA]]></category>
		<category><![CDATA[Buda]]></category>
		<category><![CDATA[Budapeszt]]></category>
		<category><![CDATA[Katedra]]></category>
		<category><![CDATA[schody]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=114</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na wzgórze, na którym znajduje się zamek w Budzie prowadzą schody, drogi oraz kolejka. Chociaż najważniejsze było to czego nie da się opisać, było po prostu przyjemnie, mimo śniegu.</p>
<p>Zaprzyjaźniony Szkot z Sri Lanki (sic!) próbował walczyć ze pogodą za pomoca kurtki przecideszczowej i krótkiego rękawka, ale niestety na dłuższą metę to nie był klimat dla niego. Niemniej zdjęcie udało się zrobić.</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.helbig.pl/wp-content/IMG_4697.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-115" title="Buda" src="http://www.helbig.pl/wp-content/IMG_4697-200x300.jpg" alt="" width="120" height="180" /></a>Na wzgórze, na którym znajduje się zamek w Budzie prowadzą schody, drogi oraz kolejka. Chociaż najważniejsze było to czego nie da się opisać, było po prostu przyjemnie, mimo śniegu.</p>
<p>Zaprzyjaźniony Szkot z Sri Lanki (sic!) próbował walczyć ze pogodą za pomoca kurtki przecideszczowej i krótkiego rękawka, ale niestety na dłuższą metę to nie był klimat dla niego. Niemniej zdjęcie udało się zrobić.</p>
<p><img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+AABAJg6P9qaq&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/04/schody-w-budzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brzydki spacer</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/04/brzydki-spacer/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/04/brzydki-spacer/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Apr 2011 21:13:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA POLSKA]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Skrzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=111</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na powitanie wiosny wybrałem się na Skrzyczne. Pogoda jednak nie dopisała, było pochurmnie i w powietrzu wisała mgiełka, przez co widoki były dość skrone. Na szczycie leżał jeszcze śnieg, kilku zapaleńców próbowało jeździć - nikt im za to na stoku nie przeszkadzał. Generalnie było mokro i śnieżnie. Udało mi się nawet wpaść do śniegu po kolana.</p>
<p>Ale chyba najbardziej nie spodziewałem się widoku witrołomu na szczycie. Przyznaję, że wyglądało to nie atrakcyjnie. A przy tej pogodzie momentami nawet ponuro.</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na powitanie wiosny wybrałem się na Skrzyczne. Pogoda jednak nie dopisała, było pochurmnie i w powietrzu wisała mgiełka, przez co widoki były dość skrone. Na szczycie leżał jeszcze śnieg, kilku zapaleńców próbowało jeździć - nikt im za to na stoku nie przeszkadzał. Generalnie było mokro i śnieżnie. Udało mi się nawet wpaść do śniegu po kolana.</p>
<p>Ale chyba najbardziej nie spodziewałem się widoku witrołomu na szczycie. Przyznaję, że wyglądało to nie atrakcyjnie. A przy tej pogodzie momentami nawet ponuro.</p>
<p><img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+AMHAKhKtlm5P&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/04/brzydki-spacer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnanie karnawału</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/03/pozegnanie-karnawalu/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/03/pozegnanie-karnawalu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Mar 2011 23:09:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA POLSKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=105</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nie wiedziałem, że w Nicei organizują karnawał. Udało mi się trafić nawet na jego pożegnanie. Co prawda miał być w ostatni wtorek karnawału, a był w czwartek po środzie popielcowej ze względu na warunki pogodowe. Podejrzewam, że z powodu występujących na pożegnaniu dzieci, nie mógł się nie odbyć. Na koniec spalono króla tegorocznego karnawału. W sumie na głównym placu Nicei zebrało się kilka tysięcy osób.
Zapraszam na fotoreportaż.</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiedziałem, że w Nicei organizują karnawał. Udało mi się trafić nawet na jego pożegnanie. Co prawda miał być w ostatni wtorek karnawału, a był w czwartek po środzie popielcowej ze względu na warunki pogodowe. Podejrzewam, że z powodu występujących na pożegnaniu dzieci, nie mógł się nie odbyć. Na koniec spalono króla tegorocznego karnawału. W sumie na głównym placu Nicei zebrało się kilka tysięcy osób.<br />
Zapraszam na fotoreportaż.<br />
<img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+A0CAhhKDdRi7&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/03/pozegnanie-karnawalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od studenta do laboranta</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2011/01/od-studenta-do-laboranta/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2011/01/od-studenta-do-laboranta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 19:11:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[biolog]]></category>
		<category><![CDATA[laborant]]></category>
		<category><![CDATA[laboratorium]]></category>
		<category><![CDATA[life-science]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiolog]]></category>
		<category><![CDATA[praca w laboratorium]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=124</guid>
		<description><![CDATA[<p>Droga z uczelnianego laboratorium do pracy w firmie biotechnologicznej, laboratorium diagnostycznym, chemicznym czy też do laboratorium przyzakładowego to trudna droga, gdyż branża biotechnologiczna w Polsce jest nadal w początkowej fazie. Niewątpliwie pierwszym krokiem to studia – biologia, chemia, ochrona środowiska, zdrowie publiczne. Takich kierunków może być więcej, ale szeroko rozumiana branża life-science to pierwszy krok. W drugim kroku warto zastanowić się nad dostanie się na staż lub praktykę jako pomoc laboranta lub laborant (do tych, do których uśmiechnie się szczęście) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Droga z uczelnianego laboratorium do pracy w firmie biotechnologicznej, laboratorium diagnostycznym, chemicznym czy też do laboratorium przyzakładowego to trudna droga, gdyż branża biotechnologiczna w Polsce jest nadal w początkowej fazie. Niewątpliwie pierwszym krokiem to studia – biologia, chemia, ochrona środowiska, zdrowie publiczne.</strong> Takich kierunków może być więcej, ale szeroko rozumiana branża life-science to pierwszy krok. W drugim kroku warto zastanowić się nad dostanie się na staż lub praktykę jako pomoc laboranta lub laborant (do tych, do których uśmiechnie się szczęście) już w czasie studiów. Ten czas warto poświęcić na zapoznanie się jak wygląda <a title="praca w laboratorium" href="http://http://www.lab-all.com/oferty-pracy">praca w laboratorium</a> – a na pewno różni się ona od typowego laboratorium uczelnianego. Tempo pracy jest inne, dostępne sprzęty, wyposażenie i techniki są nowocześniejsze. Nie zmienia to faktu, że podstawy, które poznajemy na studiach pozwalają na wykonanie analiz gdy brak światła, testów czy innych udogodnień. W kolejnym kroku warto pomyśleć o uzupełnieniu swojego wykształcenia. Oprócz szkoleń, najlepiej prowadzonych przez sprawdzone firmy lub osoby, warto pomyśleć na specjalistycznymi studiami podyplomowymi. Wybór kierunku można uzależnić od swoich zainteresowań – w tej dziedzinie wąska specjalizacja ma swoje zalety, szczególnie w takich obszarach, które nie mają wielu ekspertów w Polsce, czy w obszarach rozwijających się. Również ogólne kursy dotyczące organizacji <a title="praca w laboratorium" href="http://www.lab-all.com/oferty-pracy">pracy w laboratorium</a> wg normy PN-EN ISO 17025 znajdą zastosowanie w codziennej pracy.</p>
<p>Warto pamiętać, że laboratoria wykonują analizy zgodnie z normami i porównują je do wartości określonych w rozporządzeniach – np. analizy wody pitnej. Dlatego stałym punktem pracy każdego laboranta jest bieżące śledzenie zmieniających się norm, przepisów czy rozporządzeń. Niejednokrotnie przepisy te nie pomagają, a raczej komplikują sprawę, niestety jednak są to obowiązkowe punkty funkcjonowania.</p>
<p>Jak wygląda idealny kandydat do pracy w labie? To połączenie naukowca, który będzie szukał rozwiązania i uzasadnienie dla uzyskanych wyników, oraz solidnego „rzemieślnika”, który powtarzając analizy kilka czy kilkadziesiąt razy w ciągu dnia zawsze uzyska dobre wyniki!</p>
<p>Na pewno nie jest to przepis jak się dostać do <a title="praca w laboratorium" href="http://www.lab-all.com/oferty-pracy">pracy w laboratorium</a> jako mikrobiolog, chemik, biolog czy ogólnie laborant, ale stosując się do tych wskazówek może być łatwiej. POWODZENIA!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2011/01/od-studenta-do-laboranta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podróże w czasie</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2010/11/podroze-w-czasie/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2010/11/podroze-w-czasie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 19:16:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA POLSKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zapraszam na podróż w czasie, film z okolic lat 70, który pokazywał w jaki sposób strategicznie planować rozwój miasta. Szkoda, że teraz nikt juz tak nie myśli.
Najlepszy frangent dotyczy autostrad i lini metra w Warszawie.</p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam na podróż w czasie, film z okolic lat 70, który pokazywał w jaki sposób strategicznie planować rozwój miasta. Szkoda, że teraz nikt juz tak nie myśli.<br />
Najlepszy frangent dotyczy autostrad i lini metra w Warszawie.<br />
<img style="border:0;" src="http://www.cincopa.com/media-platform/api/thumb.aspx?fid=+AsHAbXKu2WGV&size=large" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2010/11/podroze-w-czasie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwiedzając biegiem</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2009/11/zwiedzajac-biegiem/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2009/11/zwiedzajac-biegiem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 22:59:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA POLSKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[<p>Byłem w &#8230; . No i w wielu innych miejscach. W niektórych byłem 2 godziny, w innych 3, w innych 2 dni. Co można zwiedzić w przerwie pomiędzy spotkaniami? Miasto? Pewnie tak. Czy można je poznać? Na pewno nie.</p>
<p>Niedawno odwiedziłem Kopenhagę. Może właściwsze byłoby stwierdzenie, że przeszedłem przez najważniejsze punkty Kopenhagi. &#8220;na prawo syrenka, na lewo nyhaven&#8221;. To co miało być miłym popołudniem zmieniło się w spacer na czas, żeby dotrzeć do autobusu. Ale kolejna pinezka na mapie &#8211; coś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem w &#8230; . No i w wielu innych miejscach. W niektórych byłem 2 godziny, w innych 3, w innych 2 dni. Co można zwiedzić w przerwie pomiędzy spotkaniami? Miasto? Pewnie tak. Czy można je poznać? Na pewno nie.</p>
<p>Niedawno odwiedziłem Kopenhagę. Może właściwsze byłoby stwierdzenie, że przeszedłem przez najważniejsze punkty Kopenhagi. &#8220;na prawo syrenka, na lewo nyhaven&#8221;. To co miało być miłym popołudniem zmieniło się w spacer na czas, żeby dotrzeć do autobusu. Ale kolejna pinezka na mapie &#8211; coś tak jak kolejna odznaka harcerska do kolekcji.</p>
<p>A nawet nie wiem jak wygląda metro w Kopenhadze&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2009/11/zwiedzajac-biegiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasto we władaniu teatrów</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2009/09/miasto-we-wladaniu-teatrow/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2009/09/miasto-we-wladaniu-teatrow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 12:10:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA EUROPA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nie wiem jaki jest Avignon na codzień, gdy nie odbywa się tam festiwal teatrów, ale ten z teatrami jest niezywkle klimatyczny. Można powiedzieć, że miasto jest oddane we władnie mniejszych lub większych teatrów. Można od śniadania do później nocy chodzić na spektakle, podziwiać aktorów &#8211; znanych i dopiero rozpoczynających swoją przygodę. Pierwsze przedstawienia zaczynają się ok. 9.30 i tak co jakieś 30 minut aż do późnego wieczoru.</p>
<p>Każdy znajdzie coś dla siebie, ale w tłumie turystów i konkurencyjnych teatrów trzeba się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem jaki jest Avignon na codzień, gdy nie odbywa się tam festiwal teatrów, ale ten z teatrami jest niezywkle klimatyczny. Można powiedzieć, że miasto jest oddane we władnie mniejszych lub większych teatrów. Można od śniadania do później nocy chodzić na spektakle, podziwiać aktorów &#8211; znanych i dopiero rozpoczynających swoją przygodę. Pierwsze przedstawienia zaczynają się ok. 9.30 i tak co jakieś 30 minut aż do późnego wieczoru.</p>
<p>Każdy znajdzie coś dla siebie, ale w tłumie turystów i konkurencyjnych teatrów trzeba się jakoś wyróżnić. To wymaga różnych zabiegów. Niektórzy organizują pochody po mieście, inni pokazują fragment swoich możliwości na placach i skwerach. Tańczą, skaczą, śpiewają. Nie wszyscy występują pod dachem &#8211; niektórzy całymi dniami dają przedstawienia na głównych placach.</p>
<p>Miasto żyje &#8211; a na spektakle zapraszają rozlepione po całym mieście plakaty. Wszystkie w tej samej konwencji i podobnym stylu. Obwieszone są mury &#8211; te zabytkowe i normalne mury domów, płoty, latarnie, balustrady i wszystko inne.</p>
<p>Jest klimatycznie. Chociaż na ulicach jest momentami jak w programie &#8220;Mam talent&#8221;.</p>
<p><a href="http://www.helbig.pl/galeria/fest/index.html"><img class="aligncenter size-medium wp-image-75" title="Festiwal teatrów w Avignonie" src="http://www.helbig.pl/wp-content/dsc01602-199x300.jpg" alt="Festiwal teatrów w Avignonie" width="199" height="300" /></a></p>
<p><a title="Festiwal teatrów w Avignonie" href="http://www.helbig.pl/galeria/fest/index.html" target="_self">Fotorelacja</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2009/09/miasto-we-wladaniu-teatrow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojna i pokój</title>
		<link>http://www.helbig.pl/2009/07/wojna-i-pokoj/</link>
		<comments>http://www.helbig.pl/2009/07/wojna-i-pokoj/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 08:04:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[GALERIA EUROPA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.helbig.pl/?p=52</guid>
		<description><![CDATA[<p>Lata 90 to lata wojenne na Bałkanach. A Bośnia najbardziej oberwała i okazała się rejonem najtrudniejszym do opanowania politycznie. Do dziś na hasło Bośnia dużo ludzi odpowiada &#8220;wojna&#8221;. No i do tej Bośni wybraliśmy się.</p>
<p>Okazało się, że niedaleko z granicą chorwacką są dwa ciekawe miejsca, które postanowliśmy odwiedzić: Mostar i Medjugorie. Po drodze nic nie wskazywało, żeby się miało w Bośni coś wydarzyć. Straż graniczna stała jak wszędzie, drogi poprawne, jedynie w Mostarze widać ile ran i zniszczeń wojna tam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lata 90 to lata wojenne na Bałkanach. A Bośnia najbardziej oberwała i okazała się rejonem najtrudniejszym do opanowania politycznie. Do dziś na hasło Bośnia dużo ludzi odpowiada &#8220;wojna&#8221;. No i do tej Bośni wybraliśmy się.</p>
<p>Okazało się, że niedaleko z granicą chorwacką są dwa ciekawe miejsca, które postanowliśmy odwiedzić: Mostar i Medjugorie. Po drodze nic nie wskazywało, żeby się miało w Bośni coś wydarzyć. Straż graniczna stała jak wszędzie, drogi poprawne, jedynie w Mostarze widać ile ran i zniszczeń wojna tam wyrządziła. Do dzisiaj stoją wypalone, ostrzelane, czy też zbombardowane budynki. W centrum Mostar swoją kwaterę ma jedna z agend OBWE. Na targu, oprócz zwykłych bibelotów i stosu zbędnych rzeczy, można kupić długopis wykonany z pocisku, czy narzutę na łóżko z mapą konfliktu na Bałkanach.</p>
<p>Tego uczucia wojny nie ma w Medjugorie. Tam jest modlitewny spokój. Autobusy z wycieczkami z całej Europy stoją obok kościoła. Co prawda Kościół nie zatwierdził jeszcze oficjalnie Medjugorie jako sanktuarium, bo objawienia nadal trwają, co nie przeszkadza, żeby liczne pielgrzymki przybywały na miejsce.</p>
<p>Przez cały pobyt jednak towrzyszył nam wewnętrzny niepokój. Taki nie opisany, irracjonalny, że coś się stanie. Ale nic się nie wydarzyło. Znaczy pokój?</p>
<p>PS. Parę tygodniu po powrocie, wpadł mi w ręce NEWSWEEK, gdzie opisana została Bośnia jako baza Bazy (Al-Qaeda) w Europie.</p>
<p><a href="http://www.helbig.pl/galeria/Mostar/index.html" target="_self">Fotorelacja</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.helbig.pl/2009/07/wojna-i-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

